(Film otwarcia) Kawą i ciastkiem o życiu
Barter - czynność stara jak świat polegająca najprościej rzecz ujmując na handlu wymiennym. Przed pojawieniem się pieniądza wymieniać można było wszystko - jedzenie, broń, niewolników. Lecz czy można było wymienić się własnym życiem?
Dwie siostry Doris i Joise postanawiają otworzyć jedną z wielu kawiarni w Taipei. Jak nietrudno się domyślić, wśród dużej konkurencji na początku nie jest im łatwo. Kilka krótkich ujęć pustego lokalu bezsłownie nas o tym przekonuje. Wszystko zmienia się przypadkiem, gdy mniej rozważna Joise postanawia zrobić kawiarnię miejscem handlu wymiennego, gdzie każdy przechodzień może nabyć dowolną rzecz z kawiarnianego wystroju. Ten niepozorny i wariacki pomysł nieoczekiwanie rozwija się do głębokiej refleksji na temat życia.
Scena otwierająca film bezsprzecznie informuje nas zarówno o tematyce jak i charakterze w jakim został on zrealizowany. Kilkuminutowa sekwencja, o pełnym i ciepłym kadrze oraz przyjemną muzyczką, za pomocą kawy i ciastek nawiązuje do życia. Tak jak każde ciastko ma nieco inny kształt, tak i każdy jeden człowiek różni się od drugiego. A wszystko spowite jest romantycznym kawiarnianym klimatem, w którym właśnie ciastka są po części przyczyną wymienialnego biznesu. 
A wymiana nie jest przypadkowa. Początkowo traktowana jako koncept na interes, z czasem mocniej przykuwa uwagę obu sióstr. Są to kobiety zupełnie inne. O ich losie zdecydował częściowo przypadek. W jego wyniku jedna z nich na długo opuściła Tajwan, zwiedzając wiele krajów i prowadząc spontaniczne rozrywkowe życie. Druga natomiast nigdy nie wyjechała z wyspy. Rozsądek nakazał jej poświęcić się studiom. Dwie tak różne postacie, po latach spotkały się znowu, w Tajwanie. Spotkały się, bo odczuwały tę samą samotność. Być może spowodowaną pretensją do niesprawiedliwego losu, albo po prostu nie umiały się odnaleźć we współczesnym świecie. W każdym razie, wspólne zajęcie się kawiarnią nieoczekiwanie doprowadza do wzajemnego wypełniania się sióstr. Stan ten okazuje się tak silny, że z czasem zaczynają się wymieniać doświadczeniami, sposobem myślenia. Te zachowanie pozostaje nieco z boku, zakryte codziennymi kawiarnianymi sprawami. Dzieje się tak do czasu, gdy siostry wyjawiają historię własnego życia przypadkowym gościom. Od tej pory pozorna wymiana nabiera wielowymiarowego znaczenia.
Reżyser Hsiao Ya-chuan stawia pytanie na temat sensu ludzkiego życia. Wykorzystując społeczeństwo Tajwanu tworzy mozaikę obrazującą różne odpowiedzi na to pytanie. Przenosi problem własnej tożsamości w samotnym zglobalizowanym świecie na rzeczy zwykłe i każdemu dostępne. Próbuje zobrazować ten nieuchwytny stan przybliżając go w codzienności, ale, paradoksalnie, opisując go dochodzi do sfery na kształt mistycznej. Tak jak w życiu, tak bliskiej, ale i tak odległej.
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook